Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2016

Smacznego Kolego!: Racuchy z jabłkami

Smacznego Kolego!: Racuchy z jabłkami: Mm mm cieplutkie racuchy z jabłkami :) Dawno ich nie jadłam i dzisiaj smakowały wyśmienicie. Słodkie, puszyste , co tu dużo mówić po prostu...

Za tydzień dla moich gości zrobię takie jak nic! 

piątek, 26 lipca 2013

Niebiańskie ciasto...

...czyli przepis na "Placek Niebo". Przynajmniej w moim regionie znany jest z takiej nazwy. Przepis dostałam od koleżanki parę lat temu, która pochodzi z Puńska, a tam kucharki znakomite i niejeden doskonały przepis znają ;-) Co tam się w samym Puńsku i okolicach nie wypieka - sękacze, kominy, mrowiska, torty, brzozy i inne cuda i cudeńka. Nie mówiąc o tradycyjnym chlebie na zakwasie. A o innych wyrobach nie wspomnę, choćby regionalne kartacze, babki ziemniaczane, kibiny, kindziuki. Kiedyś trochę i tych sekretów zdradzę ;-) a dziś  - ciasto z masą jabłkową i masą orzechową na kruchym spodzie oblane polewą czekoladową i udekorowane połówkami orzechów włoskich. Jest przepyszne!!!

A robi się je tak:
Przygotowujemy składniki: 

Na spód z kruchego ciasta: 
30 dag mąki
20 dag masła (margaryny)
1/2 szklanki cukru pudru 
3 żółtka 
1 łyżeczka proszku do pieczenia
 
Na masę jabłkową:
75 dag jabłek 
60 dag cukru
2 łyżki soku z cytryny lub kwasku cytrynowego

Na masę orzechową:
25 dag orzechów włoskich 
1 szklanka gorącego mleka 
20 dag cukru pudru
25 dag masła 

Na polewę:
7 łyżek wody, 
7 czubatych łyżek cukru kryształu
1/4 kostki masła
2 łyżeczki ciemnego kakao

Do dekoracji: 
połówki orzechów włoskich

I do dzieła:

Robimy ciasto kruche - tłuszcz, proszek z mąką i cukrem, dodajemy żółtka, zagniatamy ciasto. Dzielimy na dwie części i pieczemy z tego dwa placki. Pieczemy krótko - ok. 15 minut w temperaturze ok. 180 stopni, placki są cienkie, więc się szybko pieką.

Masa jabłkowa - Jabłka zetrzeć na grubej tarce, włożyć do naczynia i poddusić w piekarniku. Gdy się trochę podduszą, dodać cytrynę lub kwasek, a kiedy zmiękną, dodać cukier i dusić aż się rozpuści. 
Ciepłą masę rozsmarować na jednym z placków, a drugim przykryć, z lekka dociskając. 
Ciasto to robię zawsze w tortownicy (23 cm) albo blasze z bokami, żeby zachować formę do stężenia ciasta.

Masa orzechowa -  Orzechy zemleć i sparzyć gorącym mlekiem. zostawić do ostygnięcia. Utrzeć masło, najpierw c cukrem pudrem, później dołączyć orzechy. Masą posmarować placek i wstawić do lodówki.

Polewa czekoladowa - wszystkie składniki łączymy i podgrzewamy do połączenia się składników i pierwszego zagotowania, uważając, żeby nie przypalić. Masę wylewamy na ciasto. Dekorujemy połówkami orzechów. Najlepiej tak gęsto, jak będziemy kroić kawałki ciasta. Bardzo ładnie wygląda kawałek ciasta z orzechem na wierzchu.

 Ciasto przygotować najlepiej dzień dwa przed imprezą.


I jeść! Miłego konsumowania!

czwartek, 25 lipca 2013

Rogaliki z dżemem


Rogaliki z dżemem - najprostsze w świecie

Te rogaliki to przebój w moim domu. Jak nie ma żadnych słodkości, a łakomstwo daje o sobie znać, to zabieramy się za rogaliki, które robią się bardzo szybko i prosto i z tego powodu też są przez nas uwielbiane, bo przepracowywać się nie lubimy :-) Zresztą kto lubi! A smak rogalików - przedni.

Składniki:
1/2 kostki margaryny
2, 5 dag drożdży
1/8 szklanki ciepłego mleka\
4 łyżeczki cukru
2 szklanki mąki
szczypta soli
1 całe jajo
dżem lub marmolada do wypełnienia

Margarynę podgrzewamy do rozpuszczenia.
Drożdże wkruszamy do ciepłego mleka, dodajemy cukier i mieszamy do rozpuszczenia się drożdży i cukru.
Do miski wsypujemy mąkę, sól, jajo i przygotowane drożdże oraz margarynę. Całość mieszamy aż do połączenia się składników. Następnie przykrywamy miskę i wstawiamy do lodówki na około godzinę. Tak, tak, do lodówki ;-)

Po upływie czasu dzielimy ciasto na połowę (powinno znacząco zwiększyć objętość po leżakowaniu w lodówce). Połowę wykładamy na podsypaną mąką stolnicę, rozwałkowujemy na kształt koła. Dzielimy na 12  trójkątów. Na każdy trójkąt nakładamy dżem (lub marmoladę - ja używam marmolady wieloskładnikowej). Zwijamy trójkąty od najgrubszego końca, dość ściśle zawijając. Końcówki zwiniętego rogalika wyginamy lekko ku dołowi, żeby rogalikom nadać rogalikowy kształt.

Układamy w odstępach rogalki na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, smarujemy roztrzepanym białkiem lub mlekiem, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Czas wypiekania to ok. 15 minut. wyłączamy piekarnik, 2-3 minuty odczekujemy, otwieramy i odstawiamy rogaliki do ostygnięcia.

Można rogaliki posypać cukrem pudrem.
Z tej porcji wychodzą 2 piekarnikowe blaszki rogalików.
Tylko uwaga - szybko się robią, a znikają z prędkością światła ;-))


W piekarniku

Gotowy produkt


Przepis znalazłam kiedyś na youtube, wypróbowałam wielokrotnie, zawsze udawały się, więc może każdy robić śmiało, nawet bez większych kulinarnych doświadczeń. Dołączam filmik, z którego uczyłam się je robić.









niedziela, 21 lipca 2013

Historia pewnego króla...

.. czyli opowieść, jak tort został mianowany "królem deserów". Krótko mówiąc (a raczej pisząc) będzie to historia tortu Sachera.

Przepis na oryginalny tort Sachera jest najpilniej strzeżoną tajemnicą, więc na blogu będzie nieoryginalny przepis, którego bazę stanowią doświadczenie kulinarne oraz lektura przepisów i porad na innych blogach.

Sachertorte - tak brzmi nazwa po niemiecku. Został wymyślony przez przez Franza Sachera, austriackiego  cukiernika.  W 1832 roku pod nieobecność szefa kuchni, Franz Sacher, jako młodszy kucharz otrzymał polecenie stworzenia  deseru dla księcia i jego wymagających gości (pracował na dworze księcia Metternicha). W jego głowie powstał wówczas przepis na tort czekoladowy przekładany marmoladą morelową i oblewany polewą czekoladową. I nie wiedział z pewnością wtedy, że jego tort będzie przedmiotem sporów sądowych, jego syna, założyciela hotelu Sacher, w którym główną atrakcją była możliwość skosztowania Tortu Sachera a inną cukiernią, która pod tą samą nazwą wypiekała torty czekoladowe. Sacher wygrał i ma wyłączność na używanie tej nazwy.

Zbliżają się popularne imieniny Anny i Grażyny, może ktoś pokusi się o zrobienie? ;)

A z czego robi się "króla"? Otóż:

 Składniki:
Ciasto:
 2 tabliczki gorzkiej czekolady po 100 g
125 g masła
 8 żółtek
10 białek140 g cukru pudru
125 g mąki pszennej tortowej lub jakiejś innej dobrej
szczypta soli
dżem morelowy do przełożenia

Polewa:
2 tabliczki czekolady
150 g śmietany 30%

Roztopić czekoladę i masło, dodać do ubitych trzepaczką lub mikserem żółtek. Dobrze wymieszać. Następnie białka ubijamy na sztywną pianę (dla niewtajemniczonych - uważać przy rozbijaniu jajek, bo jeśli
do białek dostanie się tam odrobina żółtka, nici z ubicia do sztywności). Podczas ubijania stopniowo wsypujemy cukier. Sztywność piany sprawdzam zawsze odróceniem miski do góry ;-))) ale może lepiej
nie sprawdzać, bo jeszcze piana będzie na podłodze i na ustach ze złości ;-)))

Oddzielamy trzecią część piany i dodajemy ją do masy z żółtek, masła i czekolady. Delikatnie i ostrożnie wsypujemy mąkę, resztę piany i mieszamy nadal bardzo delikatnie.  Z ciasta robimy dwie części - przelewamy do okrągłych tortownic. Piecze się je w temperaturze 180ºC przez około 40 - 50 minut, najlepiej sprawdzić patyczkiem - jesli suchy, znaczy się git ;-)
Po ostygnięciu, jedną część ciasta smarujemy  dżemem morelowym, drugą nakrywamy.
Na wierzch robimy polewę z czekolady i kremówki, rozcieramy na gładką masę bez grudek i wylewamy na tort.  Nie polecam gotowych polew, bo są za słodkie i tort straci na smaku. 
Dekorujemy bitą śmietaną przy podaniu.

Ten tort zrobiła moja córka na swoje 18 urodziny ;) Przepis zmodyfikowałabym o nasączenie. Tort jest trochę suchy - ale zależy co komu pasuje.